So let's set the world on fire

   Na wstępie chciałam zaznaczyć, że jest to mój pierwszy one shot w tym klimacie (w ogóle, jakikolwiek mój one shot!) i prosiłabym wziąć to pod uwagę przy wystawianiu mi opinii. :D 
Muszę Wam powiedzieć, że dobrze mi się to pisało. Chwała temu na górze (albo też na dole), że nie mam problemu z tymi tematami, co może zresztą potwierdzić Carrie... której dedykuję tego shota. ;3 

Pairing: Ziall Horalik 
Ograniczenie wiekowe: +18 
Opis: Niall wcale nie jest taki niewinny, jak może się Wam wydawać...


~***~

   Zayn wszedł do domu, czując zmęczenie. Dopiero wrócił od rodziny; podróż była długa i męcząca. Przeszedł do salonu i zdziwił się, kiedy zobaczył wygaszony ekran telewizora i samotnie siedzącego na kanapie przyjaciela.
Serce podskoczyło mu w piersi.
 -Hej, Nialler - przywitał się, podchodząc.
Blondyn spojrzał na niego, zamykając trzymaną na kolanach książkę. 
 -Gdzie reszta? 
 -Są na imprezie u Danielle - odparł chłopak, uśmiechając się. -Czekałem na ciebie.
 -Tak? - głos Zayna podskoczył o kilka tonów, a on sam nerwowo się uśmiechnął. -To... Co mamy zamiar dzisiaj robić?
 -Gotować, jestem potwornie głodny!
 -Jak zawsze... 
   Mulat pomógł przyjacielowi wstać i poszli w stronę kuchni. Czuł się dziwnie, będąc z nim całkowicie sam na sam. Miał ochotę pchnąć go na ścianę i zrobić wszystko, co tylko przyjdzie mu na myśl. Chciał spróbować jego ust, tu i teraz.
 -Ziemia do Malika, wyciągnij jajka z lodówki! 
   Filtrując to zdanie z podtekstów, Zayn posłusznie wyjął opakowanie.  Niall przygotował już wszystko potrzebne do zrobienia naleśników. Akurat zdejmował miskę z górnej półki i sweter podwinął mu się odrobinę, ukazując biodra i nisko opuszczone na nich spodnie.
 -Cholera! - syknął Zayn, patrząc na roztrzaskane skorupki. Widok Nialla całkowicie go rozproszył. -Przepraszam, już sprzątam...
 -Och, to nic, zostaw, zaraz to wytrę! 
   Obaj wzięli ściereczki, mając zamiar posprzątać bałagan. Pochylając się, Zayn przypadkowo trącił ramieniem blondyna, który zatoczył się na stojący tuż obok stół. Zachwiał się lekko i chwycił brzegu blatu, łapiąc równowagę. Spojrzał na przyjaciela, który zdążył już się wyprostować.
 -Przepraszam! - Zayn podszedł do niego, odrzucając ścierkę na bok. -To niechcący, ja chciałem... 
   Spojrzał w oczy Irlandczyka, orientując się, że stoi dużo bliżej, niż było to konieczne. Jego oddech był szybszy i płytszy, niż powinien być w tej sytuacji. Patrzył na chłopaka z nieznanym mu błyskiem w oczach. 
 -Co chciałeś? - zapytał cicho Niall, jakby bał się spłoszyć stojącego przed nim Zayna.
 -Chciałem zrobić to. 
   Z tymi słowami, Mulat wpił się w jego usta, przypierając go mocniej do krawędzi stołu. Jego dłonie bezwiednie powędrowały do bioder blondyna, przyciągając je do siebie. Niall po chwili zaczął oddawać jego pocałunki, obejmując go w pasie.
Niewiele myśląc, Zayn pogłębił pocałunek, słysząc towarzyszące temu westchnięcie niebieskookiego. Nie dbając o delikatność i subtelność, zbadał dokładnie jego usta, zwalczając jakąkolwiek istniejącą pomiędzy nimi odległość.
Niall nie pozostawał jednak dłużny i po chwili ich języki walczyły o dominację. Dłonie Malika zaczęły błądzić delikatnie pod jego swetrem, wywołując ciche jęknięcie i przyjemny dreszcz.
   Zayn odsunął się na moment, mrużąc oczy i uśmiechając się drapieżnie. Zaczepił kciukiem o biodro chłopaka, słuchając przez kilka sekund jego szybkiego oddechu.
 -Masz coś przeciwko zmienia planów na wieczór? - zapytał między pocałunkami, które składał na jego szyi. -Czy jednak mogę przejąć inicjatywę?
 -Mo... Możesz - wyjąkał blondyn, odchylając głowę do tyłu.
   Zayn sprawnie ściągnął sweter chłopaka i rzucił go przed siebie, nie dbając o to, gdzie upadnie. Znaczył pocałunkami jego tors, czując, jak ten rozpina mu koszulę.
Posadził Nialla na stole, pozbywając się górnej części ubrania. Ponownie pocałował go w usta, a chwilę później zjechał czubkiem języka od obojczyka aż do samej linii bokserek, wystających trochę ponad stan spodni.
 -Pieprzona ścieżka szczęścia - sapnął Niall, na co Malik parsknął śmiechem,
 -Zobaczymy, co powiesz zaraz...
   Mulat rozpiął pasek spodni blondyna i zdjął mu je jednym płynnym ruchem, unosząc go lekko. Tak, jak się spodziewał, materiał białych bokserek był mocno opięty; to uświadomiło mu, że sam ma ciasno w spodniach. 
Irlandczyk, jakby czytając mu w myślach, pomajstrował przy rozporku i chwilę potem materiał jeansów uderzył z tąpnięciem o kafelki. Brunet uwolnił kostki i spojrzał na towarzysza. 
 -Co my właściwie robimy? - spytał niebieskooki, przyciągając Zayna do siebie i przez moment patrząc mu prosto w oczy. 
Odpowiedział uśmiechem.
 -Nie wiem, ale cholernie mi się to podoba.
   Zdjął blondyna z blatu, a ten złapał go za szyję i oplótł nogami w pasie. Mulat ponownie zaczął całować jego szyję, kierując się do salonu, gdzie położył Nialla na kanapie, a sam usiadł na nim, z nogami po obu stronach jego ud. Ten sapnął, przyciągając chłopaka za szyję do siebie i całując go pewnie.
Malik zamruczał cicho, przesuwając się do przodu; to sprawiło, że ich krocza otarły się o siebie.
 -Jezusie Chrystusie - jęknął Niall, odrywając się od niego na chwilę. -Zayney, błagam, nie baw się tak ze mną.
 -Twoje słowo jest dla mnie rozkazem.
   Chłopak przesunął się w dół, przejeżdżając opuszkami palców po żebrach Irlandczyka. Scałował ścieżkę po jego torsie, a dłonie zatrzymał na gumce bokserek. Delikatnie, cal po calu, muskał ustami jego biodra, a następnie płynnym ruchem ściągnął ostatnią część garderoby chłopaka.
Wiedział, że Niall chce go tu i teraz, więc miał zamiar się z nim podroczyć. Lekko chuchnął na jego pięknie prezentującą się erekcję, a kiedy usłyszał jęk, zachichotał.
 -To nie jest zabawne, Malik. Drażnisz mnie.
 -Podrażnione zmysły się wyostrzają - odparł na to, patrząc spod rzęs na swoją ofiarę.
 -A ty co, król gry wstępnej?
   Ugodzony kpiną Zayn, wykrzywił się w ironicznym grymasie, a potem bez uprzedzenia objął ustami penisa blondyna, pogłębiając czynność, dopóki nie poczuł jego główki uderzającej o tylną ściankę gardła.
 -O kurwa - zaklął Niall, odchylając głowę w tył.
   Zayn powoli zaczął poruszać ustami w górę i w dół i zataczać kręgi językiem. Szybki oddech i pojękiwanie blondyna tylko dodatkowo go nakręcało; przyspieszył podjęte czynności, czując, że chłopak jest już blisko.
 -Dobry Boże! 
Poczuł ciepłą ciecz wewnątrz swoich ust i przez głowę przemknęła mu myśl, że prawdopodobnie był lepszy od którejkolwiek dziewczyny Nialla. Uśmiechnął się i z cichym mlaśnięciem wyjął z nich męskość swojego kochanka, oblizując ją dokładnie. Spojrzał mu prosto w oczy i przełknął. 
 -Nie wierzę, że to zrobiłeś - wydyszał blondyn, obserwujący go cały czas. 
 -Będziesz musiał mi się jakoś odwdzięczyć - wymruczał ten, po raz kolejny powracając do ust Nialla. 
   Zanim się zorientował, siedział oparty plecami o oparcie kanapy, z na kolanach siedział mu okrakiem niebieskooki. Przerwał pocałunek i spojrzał na niego zdezorientowany, ale poczuł tylko jego oddech na swojej szyi. Chwilę potem usłyszał najpiękniejszy pomruk swojego życia.
 -Pieprz mnie, Malik. 


   

5 komentarzy:

  1. Dzięki. :D Moja pierwsza dedykacja od kiedy siedzę w tematyce 1D i to akurat gejporno?! Zaczynam z grubej rury!(wiem co pomyślałaś, kicia!
    )
    Boże, kocham ten paring! I doskonale to wiesz, bo ty mi to zrobiłaś!
    Zayn - podteksty w zwykłych zdaniach.... Zayn to ty?! ;D
    Ej no! Nie wierzę! No po prostu nie wierzę! Tu urwałaś!? W TAKIM momencie?! Jak mogłaś?!
    A pomijając to, że czuję się zraniona takim przerwaniem akcji, to całość była asdfghjkasdfghjk! Ja chcę więcej! Napisz kolejny! Larry na pralce czy coś.:D Wierzę w twoją kreatywność. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No to tak, obiecałam, że skomentuję. Nie dość, że Ziall to jeszcze porno. O Jezu, nie zasnę dziś przez Ciebie! Domagam się więcej pornosów od Ciebie. I wiem, że nie umiem pisać komentarzy, lol.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam cię pochwalić, ze omamotutajjestziallporno, ale końcówką zniszczyłaś mój początkowy fangirling. Ja się pytam, no pytam się, JAK TAK MOŻNA. Skończyć w takim momencie - powinno to być karalne. Gdyby nie to, ze Zayn pomyślał o innych jajkach, nigdy bym nie załapała, ze tam może być coś zboczonego. O. M. G. tak po prostu. Shot jest uroczy, bo Ziall, a ja kocham Zialle. No.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurwa, dochodzę.
    Wybacz, ale moje komentarze będą nie mniej zboczone niż twoje shoot'y. Ziall cudny. Mam ochotę na więcej takich scen i wgl. Nietuzinkowa relacja. Ostry zapach niedokończonego orgazmu. hmm, to coś czego mi trzeba

    OdpowiedzUsuń
  5. 39 year-old Research Assistant II Hamilton Prawle, hailing from Baie-Comeau enjoys watching movies like Galician Caress (Of Clay) and Hunting. Took a trip to Rock Art of the Mediterranean Basin on the Iberian Peninsula and drives a Bugatti Royale Kellner Coupe. klikajac tutaj

    OdpowiedzUsuń